Hej, przepraszam, że od czasu pierwszego posta nie miałam czasu nawet tutaj zajrzeć i coś napisać, ale moje życie się trochę zmieniło.
Miałam szansę polecieć do Polski, spotkać się z przyjaciółmi, i tak zrobiłam, co prawda nie byłam tam długo, bo tylko dwa tygodnie, a po tak długim czasie nie da się przyzwyczaić do tego, że się na prawdę skorzystało z tego spędzonego czasu razem.
Od czasu kiedy wróciłam, stałam się zupełnie inną osobą, zaczęłam lepiej patrzeć na moje życie i w sumie, nie widzę w nim żadnych praktycznie minusów.
Mam też jakieś nieprzyjemne wspomnienia związane z Polską, ale o nich to raczej tutaj pisać nie powinnam, bo naruszają aż zbyt bardzo moją prywatność.
Moja dzisiejsza rada którą chciałabym wam dać, to żebyście nie przejmowali się zbyt bardzo opinią innych ludzi, oni są tylko dodatkiem do waszego życia, a wy jesteście na tyle silni, żeby dać radę i wierzę w to jak najbardziej. Skoro ja dałam radę, to dlaczego wy nie macie? Wierzę w was z całych sił. Spójrzcie na plusy życia.. Jestem pewna, ze na pewno jakieś znajdziecie, a życie chociaż chcielibyście je zmienić jak najbardziej, będzie miało swój tryb, więc mimo starań, nie obwiniajcie się, że nie udaje się wam coś, bo nie jesteście w stanie wszystkiego w życiu zrobić sami.. Czasem jest ciężko, ale zapewniam was, że to kiedyś się zmieni.
Teraz być może macie problemy (anoreksja, samo okaleczanie, bulimia), ale kiedyś pomyślicie, że to był na prawdę wielki błąd w waszym życiu, kiedy już popatrzycie na swoje dzieci, męża lub żonę, poczujecie siłę i ulgę, że się nie poddaliście!
Nawet teraz, na pewno jest ktoś dla kogo macie żyć, choćby był to nawet pies, czy kot, zwierzęta też żyją i też kochają was, tak jak wy kochacie ich.
Moim zdaniem, każdy potrzebuje czasu na zmiany, więc skoro wy go potrzebujecie, życie potrzebuje go tak samo :)
Będzie dobrze!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz